Strona internetowa jest niezwykle ważna w trakcie prowadzenia biznesu, niezależnie od jego skali. Prezentowanie swojego asortymentu w tak przejrzysty i łatwo dostępny sposób, jest ogromną zaletą w kontekście walki o klienta. Jednak czas leci nieubłaganie do przodu i to, co niegdyś było nowinką technologiczną i prezentowało poziom naszego profesjonalizmu, dziś jest archaizmem, który prezentuje brak odpowiedniej uwagi poświęcanej witrynie internetowej. Poprzez ułożenie elementów, takich jak guziki, najważniejszych informacji, banerów i innych części składowych strony, umożliwiamy użytkownikowi proste i kompleksowe jej przeglądanie. Korzystanie z nowoczesnych technologii przemawia natomiast do świadomości osoby odwiedzającej naszą internetową wizytówkę, prezentując wysoki poziom techniczny i ogólne zadbanie spraw związanych z bezpieczeństwem i ochroną danych. Zatem, jeżeli nasza strona ma już na karku kilka ładnych lat, bez większych udoskonaleń, czy powinniśmy obejrzeć się za czymś nowym, lepszym?

Zacznijmy jednak od tego, że sam fakt posiadania przez firmę swojej strony internetowej nie oznacza od razu , że czerpie z tego jakieś realne korzyści. Właściciel może przecież płacić za domenę i serwer, lecz te poniesione koszta nie zwracają mu się w żadnym wymiarze. Wtedy strona jest raczej kulą u nogi niż miejscem aktywnej komunikacji z klientem. Istnieje sposób na to, aby sprawdzić przydatność naszej strony poprzez narzędzia udostępnianie przez Google. Każdy może bowiem zainstalować sobie darmowe statystyki Google Analytics. Jest to dobry sposób, aby dowiedzieć się m. in. tego, ile osób odwiedza nasz serwis, z jakiego kraju i miasta pochodzą, jaka jest najczęściej występująca rozdzielczość w monitorach wyświetlających naszą stronę czy też na jakie słowa kluczowe najczęściej podają nas jako rezultat wyszukiwania. Dzięki temu również dowiemy się, jaki jest tzw. współczynnik odrzuceń. Jest to doskonały sposób, aby sprawdzić, czy witryna już na pierwszy rzut oka oferuje internautom coś ciekawego. Jak to działa? Właściciel strony dostaje procent osób, które opuściły stronę po przejrzeniu wyłącznie jednej strony. Wysoka wartość tego współczynnika może brać się z kilku powodów. Po pierwsze, strona może nie być wystarczająco atrakcyjna dla oglądających ją internautów. Jeśli obsługiwanie naszej witryny jest zbyt nieintuicyjne, przyciski są źle umieszczone albo dostęp do informacji zbyt ciężki, użytkownik po prostu przeskakuje na stronę kolejną w rankingu wyszukiwania. Sygnalizuje to potrzebę natychmiastowej zmiany layoutu i przeredagowania znajdujących się na nim informacji. Drugim powodem wysokiego współczynnika jest też umieszczenie zbyt dużej ilości informacji na pierwszej odwiedzanej stronie. Wówczas użytkownik nie czuje potrzeby sprawdzenia, co innego kryje się na kolejnych podstronach. W celu dowiedzenia się która z tych dwóch opcji odnosi się do naszej strony internetowej, należy zwrócić uwagę na średni czas, jaki użytkownik na niej spędził. Wysoki współczynnik odrzuceń i niska średnia czasu oznaczają, że serwis internetowy jest nieefektywny: nie oferuje on internautom tego, czego oczekują.

Doświadczony internauta jednym rzutem oka spostrzeże, jaka strona spełnia współczesne wymagania, a która została daleko w tyle. Projekty charakteryzujące starsze serwisy nie brały pod uwagę ogromnej liczby istotnych czynników, takich jak np. funkcjonalność, stopniowe zachęcanie do przeglądania kolejnych podstron czy też angażowanie użytkownika poprzez dobrze rozwiązany system mailingowy. Jednak nowoczesne rozwiązania nie zawsze idą w parze z narzędziami oferowanymi przez Google. Dzieje się tak w momencie, gdy strona internetowa została wykonana w technologii Flash. Firmowana przez Adobe technologia pozwala na stworzenie bardzo dynamicznej, pełnych animacji i wizualnych efektów witryn. Jednak sam sposób stworzenia takiej strony i sposób jej funkcjonowania różni się od tego, co oferuje tradycyjna strona wykonana np. w technologii CMS. Bowiem gdy użytkownik wejdzie na stronę wykonaną w technologii Flash, pobiera automatycznie cały pakiet, zawierający kompletną stronę z całą jej zawartością. Serwer wówczas nie widzi, co dzieje się w obrębie tej konkretnej strony, więc liczy wejście jako pojedyncze odwiedzenie. Użytkownik może obejrzeć wszystko, co mu oferujemy, lecz Google Analytics nie może tego odpowiednio policzyć. Jest jednak obejście tego problemu, poprzez umieszczenie każdej oddzielnej strony w osobnym pliku HTML. Wtedy, pomimo wykonania strony w technologii Flash, algorytm może policzyć wszystkie przejrzane strony. CMS działa w ten sposób właśnie, że działania, jakie podejmuje użytkownik, dzieją się de facto na serwerze, na którym ów strona jest umieszczona.

Niezależnie od użytej technologii, niezmiennym czynnikiem wpływającym na osobę ją oglądającą, jest odpowiedni design. Zbyt jaskrawe, szybko męczące wzrok kolory, czy też krzykliwe, mrugające elementy graficzne wpływają bardzo negatywnie na ogólny odbiór strony. Wpływ ma też toporna, nieczytelna, zbyt duża lub zbyt mała czcionka, brak konsekwencji w wyróżnianiu elementów tekstu (np. nagłówków, linków) – te elementy można nazwać grzechami głównymi. Ważny jest też ogólny layout strony. Nieodpowiednie skomponowanie tekstu i grafiki może z miejsca zniechęcić internautę.

W ostatnich latach rozwinęła się także nauka traktująca głównie o użyteczności stron internetowych. Jaka jest główna różnica pomiędzy współczesnymi serwisami, a tymi starszymi? Dzisiejsze strony są projektowane głównie z myślą o użytkowniku strony, a nie o jej właścicielu. Najważniejsze bowiem jest, aby użytkownik czuł się u nas swobodnie. Im mniej musi myśleć w trakcie przeglądania strony, im bardziej jej obsługiwanie jest intuicyjne, tym lepiej dla nas.

Chociaż zatem posiadamy już własną stronę internetową, należy z należytą uwagą zastanowić się, czy rzeczywiście spełnia ona swoją funkcję. Mamy ku temu przygotowane narzędzia, które dodatkowo nie wymagają znajomości programowania – każdy z powodzeniem może we własnym zakresie monitorować potencjał swojej witryny. Nie wolno zapominać, że serwis internetowy to narzędzie marketingowe. Internet rozwija się błyskawicznie – co ma niestety również swoje minusy. Przestarzała strona, zbudowana niezgodnie z współczesnymi standardami, nie wzbudzi zaufania w użytkowniku, przez co z potencjalnego klienta naszej firmy uczyni go klientem konkurencji.




Zostaw komentarz