Jak wiele znamy osób, które ukończyły prestiżowe uczelnie, uniwersytety, lub mają za sobą wiele ukończonych kursów, szkoleń, a pomimo tego, pracują za marne pieniądze na kasie w markecie albo w okolicznym sklepie z ubraniami? Aby daleko nie szukać, sam posiadam przykład osoby, która niedawno obroniwszy pracę magisterską, teraz roznosi listy w mojej okolicy. Czy to przykład potwierdzający to, że wykształcenie nie idzie zawsze w parze z zajmowanym stanowiskiem i ogólnie – poziomem życia? Jak dalece jest różne myślenie osoby, która ma duże wykształcenie, a nie zarabia dużo od osoby, która może nie mieć wykształcenia wyższego, a ma ten dar myślenia jak człowiek bogaty i zarabia wielkie pieniądze?

Z całą pewnością obie te osoby różnią się tym, w jaki sposób postrzegają pieniądze i sposób, w jaki są gotowe je inwestować. Różnica również polega w sposobie postępowania – bardziej biernym i uległym z jedne strony, a z aktywnym i dynamicznym z drugiej.

Do pierwszej uwagi zalicza się szczególnie pewien charakterystyczny dla prawdziwych inwestorów sposób patrzenia na pieniądze. Milioner to człowiek, który patrzy na pieniądze jak na swoich pracowników. To oznacza, że w sytuacji, kiedy ma do wyboru pomiędzy tym, czy wydać swój zgromadzony kapitał na rzecz dowolnego przedmiotu (samochód, motocykl, wycieczka zagraniczna), a zainwestowaniem w nowy biznes, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że wybierze biznes. Osoba, która jest aktywnym inwestorem, kupuje to, co jest niezbędne dla obecnych warunków prowadzenia interesów, to, co pomoże je dalej rozwijać, lub ewentualnie to, na co go obecnie stać. Cechą, jaka jest niezbędna do tego, aby móc chociaż myśleć o osiągnięciu finansowego sukcesu to zdolność do konsekwentnego budowania biznesu przez kilka lat. Jednocześnie, robić to w taki sposób, aby biznes się powiększał i przynosił jeszcze większe zyski. Prawdziwy inwestor, biznesmen, przedsiębiorca buduje swój biznes od podstaw, ciągle go rozwijając, inwestując swój czas i środki, aż osiągnie pożądany efekt. Jeśli osiągnie taką sumę zarobków bądź zgromadzonych pieniędzy, które były jego założeniem, dopiero wtedy wydaje pieniądze. A jak postępuje osoba, która w swoim życiu stawia na naukę, ukończenie studiów i liczenie na okazję w życiu?

Jak wspomniałem na początku, taka postawa charakteryzuje się dosyć dużą biernością i czekaniem na właściwą okazję. Problem pojawia się wtedy, gdy oczekiwana okazja nie nadchodzi. Pamiętam jak na jednych z zajęć na studiach przyjechała w ramach organizowanego konkursu przedstawicielka wielkiej firmy zajmującej się reklamą i marketingiem. Już wtedy jej pierwsze słowa, które skierowała do studentów, doskonale odzwierciedlały to, co dla mnie już było jasne. Powiedziała – „Nasza firma wychodzi z inicjatywą zaproponowania młodym i zdolnym studentom okazji wejścia w świat biznesu. Musicie bowiem wiedzieć, iż teraz wasze życie jest zaplanowane – wiecie że za rok będzie kolejny semestr zajęć. Jednak po ukończeniu studiów, rozpocznie się prawdziwe życie. Pogoń za pracą i zamówieniami.” Nie wiem czemu, duża część osób później rozmawiała na ten temat, niepokojąc się o pracę po studiach. Ale czy to nie jest nieuniknione, że każdy człowiek w swoim życiu będzie musiał aktywnie uczestniczyć w poszukiwaniu środków na własne utrzymanie?

Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, aby już w trakcie studiów zacząć myśleć o swojej przyszłości i budować kapitał na przyszłość. Może to być różnie rozumiana działalność – jedne osoby tworzą bazę swoich prac, portfolio, które później będą mogli pokazywać potencjalnym pracodawcom, aby zwiększyć szanse na zatrudnienie. Inne osoby, już w trakcie studiów, szukają potencjalnego pracodawcy, chodzą do niego na praktyki, zbierają doświadczenie. Może to też być budowanie własnego biznesu, aby móc starać się o dofinansowanie z Unii Europejskiej dla początkujących firm. Dzięki programowi Kapitał Ludzki, istnieje możliwość otrzymania sporych pieniędzy na rozwój własnej firmy, zakupienia niezbędnych przedmiotów i powolne rozkręcenie interesu, gdzie jedynym wymogiem jest comiesięczne opłacanie składki ZUS. Pomysłów jest wiele.

Jak to ma się do przedstawionej powyżej sylwetki aktywnego biznesmena? Dotyczy to spojrzenia na czas i posiadane środki pieniężne. Błędnym jest myślenie, iż wykształcenie lub szczęście jest wyznacznikiem drogi do finansowej stabilności. Jak wspomniałem na początku, sam znam przykład osoby, która pomimo wyższego wykształcenia, pracuje w zawodzie dla osób, od których takiego poziomu wiedzy się nie oczekuje. Zapewne jest wielu takich ludzi, którzy są wykształceni, a pracują na kasach w supermarkecie. Podobnie jest ze szczęściem. Ktoś może mieć niezwykłe powodzenie, lecz nie cieszy się wysokimi zarobkami. Wyznacznikiem jest bowiem wiedza, zdolność do jej używania, umiejętne zarządzanie czasem oraz pieniędzmi. Można być lekarzem, prawnikiem i nigdy nie mieć większej ilości pieniędzy. Oczywiście można wtedy dużo zarabiać, ale jeśli wszystko wydajemy na bieżąco, nigdy nie zostaniemy milionerem zawsze będziemy tylko lekarzem, prawnikiem, projektantem grafik czy architektem.

Czy istnieje wyjście z takiej sytuacji? Zmianę upatrywałbym w sposobie spojrzenia na swoją pracę i na sposób zarządzania własnym czasem i kapitałem. Samo wykształcenie nie zbuduje bogactwa. Jest wielu ludzi nieposiadających wykształcenia, a zarabiających więcej niż dobry prawnik. Istnieje wiele cech charakteryzujących człowieka sukcesu. Jedną z nich jest świadomość tego, że należy dążyć do lepszej przyszłości kosztem poświęcenia w teraźniejszości. Jeśli nie potrafi się poświęcić budowaniu biznesu i stworzyć wizji sukcesu, nigdy nie osiągnie się sukcesu finansowego.




Zostaw komentarz